POEZJA

Autor Odczytania popiołów czuł się przede wszystkim poetą. Swoje wiersze zawarł w ponad 20 książkach – tomikach oryginalnych i autorskich wyborach. Nie od razu jednak zaczęto doceniać i badać znaczenie Ficowskiego jako poety. Może dlatego, że (jak zauważyła Anna Kamieńska) „nie należy nigdzie”.

 

Więcej >>

Dla dzieci

Ficowski uważał, że dzieciństwo każdego to „stworzenie świata”. Nic dziwnego, że z myślą o najmłodszych opublikował kilkanaście książek. Nieraz czerpał do nich motywy z opowieści cygańskich. Wielu jego wierszom dla dzieci dały też początek rozmowy z córkami.

Więcej >>

Proza

Choć Ficowski nie uważał się za prozaika, bywał nim z powodzeniem. Nie tylko przedzierzgał się w eseistę, pisząc o Cyganach, Schulzu albo Wojtkiewiczu. Umiał też na przykład tworzyć oniryczne opowiadania tak samo, jak utrwalić „bajędy” sędziwej kobiety. Dawał tym kolejny dowód swojej pisarskiej wszechstronności.

Więcej >>
SCHULZ
Fascynacja osiemnastolatka prozą Schulza przerodziła się w pracę badawczą nad „moim nieocalonym”.
W ten sposób  Ficowski (według Jerzego Jarzębskiego „krytyk miłujący”) dał pisarzowi z Drohobycza „zastępcze życie”.
Więcej >>
WOJTKIEWICZ
Młodo zmarłemu malarzowi zawdzięczał Ficowski jedną
z „praprzygód wyobraźni”. Ale także trwałą fascynację.
Pamięci Wojtkiewicza poświęcił jeden z wierszy, a później całą książkę. Przypomniał w niej życie twórcy, jego pisma, obrazy i postacie na nich, „wtrącone w bezradność sieroctwa”.
Więcej >>
CYGANIE
Ficowski wędrował z taborem, chcąc poznać prawdę o kulturze i zagładzie polskich Cyganów
Dzięki temu mógł napisać o nich pionierskie książki, tłumaczyć poezję
Papuszy i znajdować inspiracje do własnych utworów.
Więcej >>

Przekłady

Fascynacja tym, co inne i dalekie, kierowała Ficowskim także
jako tłumaczem. Poetów anonimowych lub mało znanych brał on na warsztat równie chętnie, jak należących do kanonu. Za cały dorobek przekładowy otrzymał dwie z najbardziej prestiżowych polskich nagród.

Więcej >>

Piosenki

„Staram się to robić jak najlepiej”, mawiał Ficowski o pisaniu tekstów do piosenek, które nieraz współtworzyła jego żona Elżbieta. I choć traktował je tylko jako „antrakty” w pracy, przysporzyły mu uznania. Kilka z nich nagrodzono na festiwalach w Opolu i Sopocie, wiele zyskało trwałą popularność – wśród nich największą Jadą wozy kolorowe.

Więcej >>
Fundacja im. Jerzego Ficowskiego